A co tu się porobiło? Limitowana edycja Shiseido Tsubaki!
Nazywa się Fresh Pure Oil 2014 i zawiera wysokie stężenie oleju z
kamelii, lecytynę, argininę, sorbitol, olejek rozmarynowy, ekstrakty z:
soi, dziurawca, kwiatu rumianku,
perełkowca (który pobudza włosy do wzrostu!), wyciągi z: tymianku
wąskolistnego, skalnicy, japońskiej rośliny o nazwie ashitaba, a także
liści i kwiatów kamelii, które to były zbierane tej jesieni (również
przez pracowników Shiseido), a następnie zostały składnikami tejże serii
(tak przynajmniej twierdzą na stronie ;p). Ma kwiatowy zapach.
Nie
wiem, jak Wy ale ja muszę dorwać odżywkę :D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą info od producentów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą info od producentów. Pokaż wszystkie posty
piątek, 12 grudnia 2014
piątek, 28 lutego 2014
Liese Prettia/ Bubble Hair Color - nowości i zmiany 2014
Szykuję nowy post o zmianach, jakie następują w obszarze japońskich kosmetyków na rok 2014 i miałam do niego włączyć farbę Liese ale.......
Farba przyszła do mnie wczoraj i jakież było moje zdziwienie na widok nowego opakowania! Czym prędzej poszłam buszować na ich stronie internetowej, i faktycznie, zmiany! Tyle tego jest, że postanowiłam poświęcić temu produktowi osobny post.
No więc tak - zmienili modelkę (moim zdaniem poprzednia była ładniejsza :p ale oni tak co 2 lata zmieniają), powywalali niektóre odcienie i wprowadzili nowe.
Mała uwaga: zmiany te nastąpiły w japońskiej wersji farby, Prettia. Za niedługo powinny się też zmienić opakowania wersji na resztę Azji (pod nazwą Bubble Hair Color), ale nie daję głowy, że tak będzie. Co do odcieni natomiast, japońska Prettia ma trochę inny zestaw kolorów, niż Bubble Hair Color, więc niektórych z nich nie znajdziecie w tej drugiej wersji (i na odwrót). Ja podaję tu zmiany wyłącznie w japońskiej wersji.
Stare opakowanie wyglądało tak (tutaj Glossy Brown):
Tak ogółem rzecz biorąc, faktycznie ładniejsze. Szkoda tylko, że w materiałach internetowych Marshmallow Brown wygląda nieco inaczej, niż w rzeczywistości na opakowaniu (na włosach sprawdzę dopiero w poniedziałek :p). Jest taki żółtawo-złoto-brązowy, podczas gdy w necie wygląda niemalże identycznie, jak Glossy Brown, który jest ślicznym toffi-brązem.
A teraz przejdźmy do konkretów.
Obecna paleta kolorów przedstawia się tak:
Nowościami są: Pink Berry w serii różowej, Natural Mocha w serii ciepłych odcieni oraz Milky Brown w serii żółtej.
Zacznijmy od lewej, czyli od odcieni różu:
Mamy tu:
- Jewel Peach /odpowiednik Jewel Pink w wersji Bubble Hair Color/,
- Pink Berry - to chyba wciąż ten sam Cassis Berry, tylko pod nową nazwą - ciężko ocenić ale odcień wygląda tak samo.
Teraz pomarańcze:
Sugar Apricot to jedyny kolor w tej gamie i tutaj nic się pod tym względem nie zmieniło, o ile dobrze pamiętam. W wersji BHC jest jeszcze Mocha Orange, odrobinę ciemniejszy.
Ciepłe odcienie:
Znajdują się tutaj:
- Rose Tea Brown,
- Raspberry Brown,
- Natural Mocha.
Jedyną nowością jest ostatni z wymienionych kolorów - niedostępny w wersji BHC, w której nie znajdziemy także Rose Tea.
Moja ulubiona gama, naturalne wyglądające odcienie:
- Milk Tea Brown
- Marshmallow Brown
- Glossy Brown
- Royal Brown /w wersji BHC: Chestnut Brown/
- Dark Chocolate
- Royal Chocolate /który wcześniej przynależał do kategorii ciemnych odcieni; w wersji BHC dodatkowo pokrywa siwe włosy/.
Żółta seria:
- Milky Beige /nowość/
- Honey Beige
- Candy Beige. Zniknęły Chiffon Beige oraz Creamy Beige (które wciąż jednak są dostępne w wersji BHC).
Ostatnia gama, szarości:
- Platinum Beige,
- Natural Ash,
- Elegant Ash /poprzednio razem z Royal Chocolate w gamie ciemnych odcieni/.
Przepraszam za zamieszanie z czcionką ale Blogger czasem doprowadza mnie do szału brakiem posłuszeństwa ;)
Farba przyszła do mnie wczoraj i jakież było moje zdziwienie na widok nowego opakowania! Czym prędzej poszłam buszować na ich stronie internetowej, i faktycznie, zmiany! Tyle tego jest, że postanowiłam poświęcić temu produktowi osobny post.
No więc tak - zmienili modelkę (moim zdaniem poprzednia była ładniejsza :p ale oni tak co 2 lata zmieniają), powywalali niektóre odcienie i wprowadzili nowe.
Mała uwaga: zmiany te nastąpiły w japońskiej wersji farby, Prettia. Za niedługo powinny się też zmienić opakowania wersji na resztę Azji (pod nazwą Bubble Hair Color), ale nie daję głowy, że tak będzie. Co do odcieni natomiast, japońska Prettia ma trochę inny zestaw kolorów, niż Bubble Hair Color, więc niektórych z nich nie znajdziecie w tej drugiej wersji (i na odwrót). Ja podaję tu zmiany wyłącznie w japońskiej wersji.
Stare opakowanie wyglądało tak (tutaj Glossy Brown):
A nowe wygląda tak (Marshmallow Brown):
A teraz przejdźmy do konkretów.
Obecna paleta kolorów przedstawia się tak:
Nowościami są: Pink Berry w serii różowej, Natural Mocha w serii ciepłych odcieni oraz Milky Brown w serii żółtej.
Zacznijmy od lewej, czyli od odcieni różu:
Mamy tu:
- Jewel Peach /odpowiednik Jewel Pink w wersji Bubble Hair Color/,
- Pink Berry - to chyba wciąż ten sam Cassis Berry, tylko pod nową nazwą - ciężko ocenić ale odcień wygląda tak samo.
Teraz pomarańcze:
Sugar Apricot to jedyny kolor w tej gamie i tutaj nic się pod tym względem nie zmieniło, o ile dobrze pamiętam. W wersji BHC jest jeszcze Mocha Orange, odrobinę ciemniejszy.
Ciepłe odcienie:
Znajdują się tutaj:
- Rose Tea Brown,
- Raspberry Brown,
- Natural Mocha.
Jedyną nowością jest ostatni z wymienionych kolorów - niedostępny w wersji BHC, w której nie znajdziemy także Rose Tea.
Moja ulubiona gama, naturalne wyglądające odcienie:
- Milk Tea Brown
- Marshmallow Brown
- Glossy Brown
- Royal Brown /w wersji BHC: Chestnut Brown/
- Dark Chocolate
- Royal Chocolate /który wcześniej przynależał do kategorii ciemnych odcieni; w wersji BHC dodatkowo pokrywa siwe włosy/.
Żółta seria:
- Milky Beige /nowość/
- Honey Beige
- Candy Beige. Zniknęły Chiffon Beige oraz Creamy Beige (które wciąż jednak są dostępne w wersji BHC).
Ostatnia gama, szarości:
- Platinum Beige,
- Natural Ash,
- Elegant Ash /poprzednio razem z Royal Chocolate w gamie ciemnych odcieni/.
Przepraszam za zamieszanie z czcionką ale Blogger czasem doprowadza mnie do szału brakiem posłuszeństwa ;)
piątek, 21 lutego 2014
Które kremy wodne It's skin sprzedają się najlepiej....?
Rano podczas przeglądania internetowej prasy natrafiłam na nowy post firmy It's skin, która ujawniła dane na temat sprzedaży swojej popularnej linii kremów wodnych, Effector.
Nie powiem, zdziwiłam się bo obstawiałabym VC na 1. miejscu, a GF według mnie nie daje żadnych widocznych efektów. Drugim miejscem YE natomiast nie jestem zaskoczona, gdyż jest on intensywnie promowany w Korei jako serum lepsze nawet od słynnego Estee Lauder Advanced Night Repair. WR i PO jeszcze nie próbowałam - z tej dwójki akurat przymierzam się do zakupu WR; w cuda, jakie ma zdziałać PO, nie wierzę. Zresztą problem porów przestaje być u mnie aktualny dzięki acne derm :D
Szczegóły tu: KLIK
Zdziwione wynikami ;)?
Nie powiem, zdziwiłam się bo obstawiałabym VC na 1. miejscu, a GF według mnie nie daje żadnych widocznych efektów. Drugim miejscem YE natomiast nie jestem zaskoczona, gdyż jest on intensywnie promowany w Korei jako serum lepsze nawet od słynnego Estee Lauder Advanced Night Repair. WR i PO jeszcze nie próbowałam - z tej dwójki akurat przymierzam się do zakupu WR; w cuda, jakie ma zdziałać PO, nie wierzę. Zresztą problem porów przestaje być u mnie aktualny dzięki acne derm :D
Szczegóły tu: KLIK
Zdziwione wynikami ;)?
niedziela, 28 kwietnia 2013
Info: zmiany w koreańskich oraz japońskich kosmetykach w 2013
Jedne z najpopularniejszych koreańskich firm produkujących kosmetyki, m.in. Skin79 czy Lioele, wydały oświadczenia, iż począwszy od 2013 wprowadzają małe zmiany, jeśli chodzi o opakowania ich produktów.
Według oficjalnej notki (w oryginale tutaj pod numerem 24), Skin79 już nie będzie umieszczał naklejek weryfikacyjnych na opakowaniach w celu potwierdzenia autentyczności produktów. Tak więc wszystkie kosmetyki Skin79 wyprodukowane w tym roku będą już bez naklejki z tyłu opakowania. Pamiętajcie jednak, że sprzedawcy i sklepy internetowe wciąż posiadają na stanie rzeczy z 2012, tak więc jeszcze przez jakiś czas będą sprzedawane produkty z nalepkami.
Oprócz tego Skin79, Lioele oraz kilka innych koreańskich marek oznajmiło, że od tego roku data wybita na opakowaniach ich kosmetyków będzie datą ważności, nie produkcji!
Zmiany mają na celu ułatwienie rozróżnienie pomiędzy oryginałem, a podróbką; jest to również ułatwienie dla użytkowniczek, które nie będą musiały się już zastanawiać, kiedy wyrzucić dany produkt bo stosowna data będzie wybita na opakowaniu.
Natomiast w Japonii zweryfikowano dotychczasowe oznaczenia systemu ochrony przeciwsłonecznej - nowa skala weszła do użytku od stycznia 2013. Skalę ochrony przed promieniami UVA z trzypoziomowej rozszerzono do czteropoziomowej, dodając oznaczenie PA++++. Skala ta bazuje na metodzie PPD, która określa, ile razy zmniejszyła się dawka promieniowania UVA absorbowana przez skórę, np. PPD = 7 oznacza, że do skóry wnika 7 razy mniej energii promieniowania UVA. Faktor PPD jest obecnie najbardziej wiarygodnym współczynnikiem określającym stopień ochrony przed UVA. Określenie PA++++ oznacza, że do skóry wnika do 16 razy mniej promieniowania UVA. Kosmetyki przeciwsłoneczne, które już spełniały ten warunek przez wprowadzeniem dodatkowego oznaczenia, zostały odpowiednio przepakowane. Część japońskich producentów zmieniło nieco składy niektórych produktów, aby mogły zostać oznaczone PA++++; sporo kremów przeciwsłonecznych nie doczeka się jednak żadnych zmian.
Według oficjalnej notki (w oryginale tutaj pod numerem 24), Skin79 już nie będzie umieszczał naklejek weryfikacyjnych na opakowaniach w celu potwierdzenia autentyczności produktów. Tak więc wszystkie kosmetyki Skin79 wyprodukowane w tym roku będą już bez naklejki z tyłu opakowania. Pamiętajcie jednak, że sprzedawcy i sklepy internetowe wciąż posiadają na stanie rzeczy z 2012, tak więc jeszcze przez jakiś czas będą sprzedawane produkty z nalepkami.
Oprócz tego Skin79, Lioele oraz kilka innych koreańskich marek oznajmiło, że od tego roku data wybita na opakowaniach ich kosmetyków będzie datą ważności, nie produkcji!
Zmiany mają na celu ułatwienie rozróżnienie pomiędzy oryginałem, a podróbką; jest to również ułatwienie dla użytkowniczek, które nie będą musiały się już zastanawiać, kiedy wyrzucić dany produkt bo stosowna data będzie wybita na opakowaniu.
Natomiast w Japonii zweryfikowano dotychczasowe oznaczenia systemu ochrony przeciwsłonecznej - nowa skala weszła do użytku od stycznia 2013. Skalę ochrony przed promieniami UVA z trzypoziomowej rozszerzono do czteropoziomowej, dodając oznaczenie PA++++. Skala ta bazuje na metodzie PPD, która określa, ile razy zmniejszyła się dawka promieniowania UVA absorbowana przez skórę, np. PPD = 7 oznacza, że do skóry wnika 7 razy mniej energii promieniowania UVA. Faktor PPD jest obecnie najbardziej wiarygodnym współczynnikiem określającym stopień ochrony przed UVA. Określenie PA++++ oznacza, że do skóry wnika do 16 razy mniej promieniowania UVA. Kosmetyki przeciwsłoneczne, które już spełniały ten warunek przez wprowadzeniem dodatkowego oznaczenia, zostały odpowiednio przepakowane. Część japońskich producentów zmieniło nieco składy niektórych produktów, aby mogły zostać oznaczone PA++++; sporo kremów przeciwsłonecznych nie doczeka się jednak żadnych zmian.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Denko maj 2015
Miesiąc maj już minął (co prawda 2 tygodnie temu ale kto tam by się czepiał szczegółów), a zatem pora na kolejne denko. Zebrało się kilka r...
-
SKŁAD/INCI: Środek koloryzujący/ Colouring agent: Aktywne składniki/Active ingredients: p-Aminophenol, m-Aminophenol, Toluene-2,5-...
-
Zanim przejdę do rzeczy, chciałabym przeprosić za błędy, jakie wkradły się do pierwszej części o nowościach. Chodzi konkretnie o informacje...
-
SKŁAD/INCI: Facial Freshener: Water, Adansonia Digitata (Baobab) Fruit Extract, Natto Gum, Alcohol, Sodium Hyaluronate, Glycerin, Beta...









